- Spokojnie wilczki mam dla was niespodziankę.
- Jaką?
- Córeczko on nas nie rozumie.
- Aha.
Człowiek powiedział.
- Chodź!
Zza krzaków wyszedł wilk.
- Kochanie!!
- Tata!
- Kotku!!!
Człowiek tylko się uśmiechną i odszedł.
- Mamo on był dziwny nie za szczelił nas to dziwne.
- Córeczko to był człowiek który nie zabija zwierząt on mnie uratował przed myśliwymi zabrał mnie do swojego domu i mi pomógł pozaszywał rany dlatego mnie tyle czasu nie było musiałem odpocząć.
- Aha a my tu się martwiliśmy.
- Tatusiu co my zrobimy oni są wszędzie!!
- Pozostaje jedno przejść przez portal!
- Kochanie nie możemy przez to możemy umrzeć!!!!!!
- To jedyna nadzieja!!!
- No dobrze.
- Zebrali się w miejsce portalu i przeszli przez niego.
- Gdzie my jesteśmy!!
- Na farmie.
- Co!!!!
- Tak tu jest bezpiecznie myśliwi poszli z tond, bo poszli na polowania. Wrócą dopiero zimą jak skończą polować na razie jest tu bezpiecznie.
poszliśmy za dom i próbowaliśmy odtworzyć tylne drzwi. Po paru minutach otworzyliśmy i weszliśmy do środka i zasneliśmy. Rankiem jednak byliśmy w klatce.
- Tato!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Tak?
- Jesteśmy w klatce!!!!!!!!
- A gdzie Twilight?
- Mamo!!!!!!!!!!!!!!!!!1
- Nie ma jej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- O jezu co my zrobimy!!!!
- Mamo mamo mamo mamo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Nie martw się odnajdziemy ją.
- Mam nadzieje a jak już ją zabili?
- Miejmy nadzieję, że nie.
Płakałam i płakałam a tata chciał mnie uspokoić.
Nagle otworzyły się drzwi...
CDN
Czy mama Lisy przeżyje czy wogóle oni przeżyją dowiecie się w następnej części!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz